piątek, 15 września 2017

Gry bez prądu.


Co jakiś czas podrzucam Wam nasze ulubione gry planszowe. Powiem też na wstępie, że u Matki w pigułce ( klik) również pojawiło się zestawienie planszówek- zajrzyjcie, może coś ciekawego znajdziecie. Mądrze też kobietka prawi, warto poczytać!

wtorek, 12 września 2017

Kolorowe szkiełka...




Trzy kobiety- Magda, Zuza i Melania, każda z nich z pozoru inna, a jednak jest coś co je łączy. Wszystkie uciekły z Polski do Brukseli. Jak się zapewne domyślacie mają na swoim koncie spory bagaż, niekoniecznie dobrych doświadczeń. Nieszczęśliwa miłość, nieciekawe układy rodzinne, to tylko niewielka namiastka tego co dzieje się w życiu bohaterek.

piątek, 1 września 2017

Nie uwierzysz...ludzie robią to publicznie!


Co takiego robią? Czytają :)


Akcja Woluminy. Głos książki w pierwszej wersji miała kręcić się po Polsce w okresie wakacyjnym. Z tego co wiem, będziemy działać dalej. #głoskiążki nie ucichnie, mam wielką nadzieję, że nabierze rozpędu i dotrze w wiele nowych miejsc, że nowe osoby postanowią działać w Drużynie Pogromców Nudy.

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Do tych, którzy mają mnie za nic!



Dziś zapraszam na wpis gościnny, którego autorką jest Ania prowadząca blog Zbiór bzdur- blog ( klik).

Niestety z własnego i wielu osób doświadczenia wiem, że zjawiska jakie opisuje są bardzo powszechne...

piątek, 4 sierpnia 2017

Jesteś pewien, że zaraz wrócisz?



Ile razy w swoim życiu słyszeliście słowa "zaraz wracam", ile razy je wypowiadaliście? Niby nic strasznego, zwykłe pożegnanie, które niczego złego nie zwiastuje. Jak to jednak bywa- nie dla wszystkich.
Przekonała się o tym Marta- bohaterka powieści Anity Scharmach.

wtorek, 1 sierpnia 2017

Nudzisz się? Chodź poczytamy!



Czytać można wszędzie: w domu, w kawiarni, na ławce itp. Niektórzy czytają również w pracy ( ale im zazdroszczę). Zuzanna Gajewska ( klik) wpadła na genialny pomysł. Wymyśliła akcję "Woluminy. Głos książki". Jej celem jest jak wiadomo promocja czytelnictwa. Na czym polega?

środa, 26 lipca 2017

Nie lubię ludzi...



którzy chcą się "dowartościować" czyimś kosztem. Wytykają błędy, szukają punktu zaczepienia, żeby komuś dokopać.

Do napisania postu zainspirowała mnie dyskusja na jednej z grup ( tam nikt nikogo nie obrażał) i życie, obserwacje, rozmowy itp.